Rok 2015 był owocny dla mnie i dla mojego bloga. Zrealizowałam 18 sesji, które poniżej w kolejności Wam przedstawię. Praktycznie ze wszystkich jestem zadowolona, choć żałuję, że nie udało mi się zrobić ich więcej (ale byłam przygotowana na to, ze względu na maturę). Cieszę się, że nawiązałam współpracę z Kingą, z którą pojechałam na konkurs do Gdyni i dziękuję Klaudii za cierpliwość, chęć i poświęcony mi czas <3. W tym roku nabrałam dystansu do tego co mówią ludzie, (prawie) przestałam się tym przejmować oraz zyskałam sporo motywacji do robienia tego co kocham. Wciąż się uczę pisać, "pozować" :D i udoskonalać zdjęcia oraz równocześnie polepszać posty i bloga samego w sobie. Patrząc przez pryzmat czasu, zauważam ogromny postęp w tym co teraz możecie zobaczyć i przeczytać a tym co było w zeszłym - 2014 roku. Mam nadzieję, że najbliższy rok wzbogaci mnie o nowe doświadczenia i będzie choć w połowie tak udany jak poprzedni. Zapraszam Was teraz do przejrzenia zdjęć z ostatnich 12 miesięcy. Na pierwszy ogień wrzuciłam stylizacje, a później najciekawsze i najbardziej lubiane przeze mnie zdjęcia, które w różnych miejscach udostępniałam i które wiążą się z jakimiś ciekawymi wspomnieniami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 5 stycznia 2016
poniedziałek, 4 maja 2015
Old fashion
/hat - Reserved, sweater - sh , leggins - New Yorker, shoes - Converse/
Kurtka którą mam na sobie, to zdobycz mojej mamy sprzed dwudziestu kilku lat. Wydawać by się mogło, że jest nowa i pochodzi z obecnych kolekcji sieciówek. I to właśnie bardzo cenię w modzie - że mimo upływu lat w wielu rzeczach nadal można wyjść na ulicę bez zastanowienia, bo albo są uniwersalne i ponadczasowe, albo moda na nie powraca. Wiadomo oczywiście, że przy wyborze ubioru nie można kierować się wyłącznie tym co jest obecnie modne. Ważne, żeby nam się to podobało i przede wszystkim pasowało do nas.
czwartek, 2 października 2014
Let's have an adventure
/shirt- sh, skirt - sh, shoes - vinted, jacket -(?) , sunglasses - New Yorker/
Tym razem postawiłam na subtelność i kobiecość - lekka koszula, ołówkowa spódnica, elegancka marynarka i skromne dodatki. Żeby nie było zbyt delikatnie, przełamałam to wszystko trochę "cięższymi" botkami. Takie połączenie według mnie świetnie ze sobą współgra. I choć buty są dosyć masywne, tutaj w ogóle to nie przeszkadza, a nawet dodaje uroku.
czwartek, 6 lutego 2014
Grey sweater
Czy naprawdę przeziębienie musiało mnie dopaść podczas ferii? Nie mogło zaczekać na szkołę? Na szczęście trzymam się i coraz lepiej mi to idzie :).
/head - Terranova, sweater - TK Maxx (my sister), blouse - Diverse/
Złe samopoczucie nie przeszkodziło mi oczywiście w zrobieniu kilku zdjęć ;). Pogoda widać też nie jakaś cudowna, ale to nic, wczoraj było pięknie. Przez ostatnie kilka dni zauważyłam, że nie przywiązywałam większej wagi do ubioru, za to od kilku tygodni stwierdziłam i nadal definitywnie to podtrzymuję, że NIE MAM SIĘ W CO UBRAĆ. Nie wiem jak to się stało i jak to przeoczyłam. Żadna dziewczyna ani kobieta nie może przecież dopuścić do takiego stanu. Mnie się to właśnie zdarzyło. Niedługo na szczęście mam zamiar uzupełnić lub po prostu wymienić swoje zapasy, żeby nie było za nudno. A do wymiany ubrań polecam wam portal Vinted. Tam można znaleźć naprawdę świetne perełki.
Oczywiście zapraszam też na mój profil na instagramie.
Do zobaczenia :)
wtorek, 2 lipca 2013
Start to the holiday
Ciepło, ciepło, ciepło! Zaczęło się w końcu po długim deszczu i zimnie. Teraz trzeba się zabrać do roboty przed obozem. Za 2 dni wyjeżdżam na miesiąc a jeszcze nic nie przygotowałam! Jutro będzie ciężki dzień.
Tymczasem dzisiaj wróciłam z Łęk od Babci mojego chłopaka. Było naprawdę bardzo fajnie, oprócz ogromnej alergii, która męczyła nas oboje. Cieszę się że zaraz znów gdzieś razem jedziemy.
t-shirt - Zara, skirt - Veromoda, sweater - secound hand
Wyjazd naprawdę bardzo udany. Jeszcze jak Wujek przewiózł mnie na harley'u! Miałam za duży kask i jak tylko osiągaliśmy większą prędkość, miałam wrażenie że spada przez co cały czas miałam otwarte usta co zapewne wyglądało komicznie :P. W ogóle pierwszy raz jechałam na motorze a to od zawsze było moje marzenie! Jeszcze większe żebym sama zrobiła sobie prawko, no ale to dopiero za 2 lata. Jak zeszłam z niego nogi tak mi się trzęsły że nie mogłam się utrzymać z podekscytowania. Wszyscy się ze mnie śmiali, a ja byłam tak oczarowana! Jak tylko będę miała możliwość na pewno będę jeździć.
Dobra, muszę wracać do pakowania. Pozdrawiam Was gorąco w tak piękny wieczór :)
sobota, 29 czerwca 2013
It is now fashionable
Zainspirowana obecną modą, znalazłam kilka zestawów według mnie obecnie modnych. Zauważyłam, że w tych które wybrałam przeważają koszulki/bluzki/topy z wyraźnym biustonoszem. Nie widziałam jeszcze chyba nikogo kto na ulicy podobnie by się ubrał. Wydaje mi się, że w Polsce nie jest to za częste zjawisko. Zaraz ludzie zaczęliby wytykać palcami i mówić że to obnażanie. Dziwne, że na przykład w Ameryce taki strój to codzienność. Szkoda, że w naszym kraju pod względem mody jest zupełnie inaczej.
Chciałabym bardzo, żeby w mojej garderobie znalazło się choć kilka z tych ciuchów. Na razie jednak nie jest to możliwe. Szkoda... Ale może niedługo to się zmieni. Mam zamiar zmienić całą zawartość mojej szafy. Wracając do modnych obecnie widocznych biustonoszy przypomniałam sobie, że w teledysku
Goodwill & Hook N Sling - Take You Higher bohaterka też ma go na sobie. Do tego widać, że są to body. Jest ubrana bardzo stylowo, ale delikatnie. Niby ta piosenka to hit zeszłorocznego lata, a jednak ta dziewczyna ma na sobie to co jest modne teraz. To może świadczyć o dwóch rzeczach:
albo jesteśmy zacofanym krajem i wszystko dochodzi do nas z opóźnieniem
albo trendy powracają i znikają na okrągło.
Oba założenia dla mnie są prawdziwe. Pierwsze ciężko udowodnić, ale drugie jest ewidentne i łatwe do zaobserwowania. Co do reszty zestawów: szorty, spódniczki, sukienki i koszulki - galaxy i lew. Galaxy już powoli przechodzi. Coraz mniej nastolatek "przebranych w kosmos" widzę. Dziwne, przed chwilą jeszcze był na to szał. Widać im więcej tego na ulicy tym szybciej traci na wartości. Tak samo można powiedzieć o litach. Straaasznie mnie się te buty podobały, nie kupiłam ich choć zamierzałam, ale chyba nic nie straciłam. Domyślam się że zaraz znowu wrócą na podium modowe, może wtedy się skuszę. A który zestaw dla mnie jest najlepszy? Ciężko stwierdzić, każdy coś w sobie ma. Ale zdecydowanie najbardziej przemawia do mnie ten ze spodenkami w kwiatki, nie wiem dlaczego. Może przez brak przesady i kolory jakie tam dominują.
A na koniec mam dla Was właśnie tą piosenkę, o której była mowa. U mnie w pokoju wciąż ją słychać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















