wtorek, 5 listopada 2013

Jedźcie w góry!

Moi drodzy, wybaczcie że tak długo trwało zebranie się i napisanie tego posta. Brak czasu, szkoła i te sprawy. Ale postanowiłam odświeżyć bloga :). W tym wpisie kryje się jedna wielka idea otóż JEŹDZIJCIE W GÓRY! Tak, to jest moje dzisiejsze przesłanie. Chcę Was z całego serca do tego zachęcić. Dlatego mam dla Was kilka zdjęć abyście się zmotywowali!


Kiczora, jeden ze szczytów Gorców.

A tu już zaczynają się widoki z Turbacza:







Tutaj jedno zdjęcie z Babiej Góry


I jedno z góry Chełm w Myślenicach


Dla mnie niesamowity jest każdy moment w górach. Nie jestem w stanie powiedzieć ile razy już wyszłam na dany szczyt, bo po 15 razach na Turbaczu przestałam liczyć :P. Może pogoda już nie taka, ale nawet jeśli jest zimno z wychodzenia jest wielka przyjemność. Wystarczy się cieplej ubrać, a i tak wychodząc robi się ciepło. Wiem że wiele osób po prostu nie lubi rozrywki tego typu, ale postaram się dotrzeć do tych, którym się normalnie nie chce :D. Dodam jeszcze, że zdjęcia z Turbacza są z przed 2 tygodni czyli nie tak dawano. Nawet jeśli spadnie śnieg to w tym też będzie coś pięknego. Tam każda pora roku jest piękna! Ale to spróbuję udowodnić Wam w kolejnym poście. Mam nadzieję, że ktoś skorzysta z piękna tego świata i wybierze się w wolnej chwili w najcudowniejsze miejsca na świecie - góry. Do następnego posta!

wtorek, 20 sierpnia 2013

Pink, pink and green


Powoli czuć w powietrzu jesień. Trzeba będzie wzbogacić swoją garderobę o nowe kozaki, swetry i inne takie. Szkoda, bo uwielbiam letnie sukienki! Dopiero niedawno zaczęłam je gromadzić. Wcześniej chodziłam tylko w spodniach i nie widziałam możliwości założenia czegokolwiek co przypominałoby dziewczęce ubranka. Dobrze że ten czas się już skończył. A dla Was mam kilka zdjęć z wyjazdu do Lubnia.






Zaczęło bardzo mi się podobać fotografowanie starych mebli, urządzeń, przedmiotów itp, co widać na przedostatnim zdjęciu. Można robić bardzo twórcze zdjęcia i łapać prawie niewidoczne detale. 
Co do mojego stroju - delikatny neon połączony z czerwonymi paznokciami, czarną torebką i czarnymi sandałami (których nie widać na zdjęciach) dobrze wygląda w tym sezonie. Co do neonów, na pewnym forum widziałam dyskusję na jego temat. Dziewczyny pisały, że w małych ilościach lub połączony z tonującymi kolorami dobrze pasuje do obecnego sezonu. Wydaje mi się jednak, że na jesień nie będzie już tak modny. Dopóki jest, trzeba z tego korzystać :)


niedziela, 18 sierpnia 2013

Thumb up!


Co uważacie o podróżach autostopem? U  mnie jest to dosyć częste. Jeśli tylko mogę właśnie tak się przemieszczam. Nie ukrywam że jest to fajne nie tylko pod względem zaoszczędzenia paru (choć czasem i paru set) złotych, jak również dzięki temu można poznać niesamowitych ludzi, dowiedzieć się wielu rzeczy i przeżyć niezapomniane przygody do końca życia.















Szkoda, że podróżowanie "z kcikiem w górze" przestaje być już popularne. Ze znajomymi staramy się przywrócić to do życia i jeżdzimy tak kiedy tylko mamy okazję. Można zwiedzić całą Europę płacąc tylko uśmiechem. Spróbujcie kiedyś. Do tego nie trzeba wiele - głównie to pomysłu i przyjaciół, którzy pojadą za Wami na koniec świata. Ja mam o tyle dobrze, że moi znajomi również lubią takie rzeczy. Robimy różne ciekawe akcje. Jeździmy w góry pod namioty lub pod gołe niebo, palimy ogniska przy których śpiewamy, robimy jedzenie na ogniu, kąpiemy się w rzekach, chodzimy szlakami i niczego tak naprawdę nie planujemy. Jedziemy na "spontana" i powiem Wam że ja to lubię najbardziej. Nie przepadam za zorganizowanymi wycieczkami do jakiegoś miasta, gdzie oglądam zabytki i architekturę. Uwielbiam obcować z przyrodą. Kocham to, że kiedy chcę mogę zejść ze szlaku i rozbić namiot. Kiedy jestem głodna muszę rozpalić ognisko. To że mogę spać pod gwiazdami i niczym się nie przejmować. Bardzo lubię uczyć się w ten sposób survivalu i przy okazji nabywać wiedzę potrzebną mi do życia. Zachęcam Was to takich podróży. Wiem że pewnie nie każdy coś takiego lubi, ale jeśli się tylko da to spróbujcie! Liczę, że są tu też tacy, którzy roumieją o co mi chodzi a podróże mają we krwi.

wtorek, 2 lipca 2013

Start to the holiday


Ciepło, ciepło, ciepło! Zaczęło się w końcu po długim deszczu i zimnie. Teraz trzeba się zabrać do roboty przed obozem. Za 2 dni wyjeżdżam na miesiąc a jeszcze nic nie przygotowałam! Jutro będzie ciężki dzień.
Tymczasem dzisiaj wróciłam z Łęk od Babci mojego chłopaka. Było naprawdę bardzo fajnie, oprócz ogromnej alergii, która męczyła nas oboje. Cieszę się że zaraz znów gdzieś razem jedziemy.






t-shirt - Zara, skirt - Veromoda, sweater - secound hand
Wyjazd naprawdę bardzo udany. Jeszcze jak Wujek przewiózł mnie na harley'u! Miałam za duży kask i jak tylko osiągaliśmy większą prędkość, miałam wrażenie że spada przez co cały czas miałam otwarte usta co zapewne wyglądało komicznie :P. W ogóle pierwszy raz jechałam na motorze a to od zawsze było moje marzenie! Jeszcze większe żebym sama zrobiła sobie prawko, no ale to dopiero za 2 lata. Jak zeszłam z niego nogi tak mi się trzęsły że nie mogłam się utrzymać z podekscytowania. Wszyscy się ze mnie śmiali, a ja byłam tak oczarowana! Jak tylko będę miała możliwość na pewno będę jeździć. 
Dobra, muszę wracać do pakowania. Pozdrawiam Was gorąco w tak piękny wieczór :)