Mija kolejny tydzień, dzięki któremu jesteśmy coraz bliżej świąt (<3). Uwielbiam święta spędzane szczególnie z rodziną. Co do sylwestra... no tak... sylwester. Nie ukrywam, że mam już plan z przyjaciółmi, ale chyba jeszcze Wam go nie zdradzę :P. Może w następnym poście.
Tydzień mija bardzo szybko. To dziwne, bo ciągle coś robię. Tydzień jest cały "zapchany". Wracam ze szkoły o 18 i wychodzę gdzieś. Dzisiaj robiłam ze znajomymi kartki świąteczne, które wyślemy do przyjaciół z Polski i z zagranicy. Jutro natomiast idę do opery na Opera Rara. Dobrze jest poczuć się kulturalnym i raz na jakiś czas zorganizować sobie takie wyjście.
Oprócz tego co robię po szkole, zdarza mi się wstać wcześniej i zrobić coś przed. Rzadko bo rzadko ale jednak. Jestem strasznym śpiochem i
nienawidzę wstawać rano - rano mam tu na myśli 10 w moim przypadku ( ach ta kochana druga zmiana). No ale uczyć się trzeba więc i wstawać trzeba. Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki ze względu na masę sprawdzianów bo przecież trzeba wystawić oceny. Nie wierzę, że ten semestr tak szybko minął. Dopiero co był wrzesień = ciepło = chodzenie w krótkich spodenkach :c.
Ale zima ma swoje plusy, bo można chodź w pięknych butach :D. A propos butów. Kupiłam te ze stylizacji jakiś czas temu, ale jeszcze nigdy w nich nie wyszłam. Gdybym była 10 cm niższa (czego z drugiej strony nie chciałabym bo lubię być wysoka) bez oporów bym w nich chodziła. Jednak mam 170 cm więc dodatkowe 10 cm robi dużą różnicę. Chodzicie w szpilkach? Co uważacie o nich u wysokich kobiet?
Trzymajcie się i do zobaczenia :)