Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blablabla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blablabla. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 lutego 2014

Everyone needs a break


Pierwszy tydzień po feriach jest tak cudownie leniwym tygodniem, że to aż nie do pomyślenia. Nie wierzę, że można tak bardzo nic nie robić, jak w moim właśnie przypadku. Ale nie mogę też powiedzieć, że mi to nie odpowiada. Bardzo jestem zadowolona, że choć przez chwilę w ciągu roku można zaczerpnąć trochę głębszego oddechu, usiąść spokojnie i oglądnąć film. Bo przecież każdy potrzebuje czasem przerwy!




Jutro mam zamiar zgromadzić wszystkie wnętrzarskie gazety z całego domu u siebie w pokoju i w końcu zająć się tym co na prawdę lubię - zaprojektować kuchnię, łazienkę i salon. Bardzo w tym pomaga mi obecna sytuacja w mieszkaniu - dzięki niej będę mogła spróbować swoich sił też naprawdę. Ja tak właśnie wykorzystam swój jutrzejszy wolny czas :). A nawiązując do jutra, to czy ktoś wybiera się na Orange Warsaw Festiwal? Ja czekam na ogłoszenie kolejnego artysty na drugi dzień koncertu. Od tego zależy na które dni pojadę. Nie mogę się już doczekać! Zwłaszcza dlatego, że jadę z chłopakiem i siostrą. Obiecuję, że przygotuję post z koncertu :). A no i dzisiaj naszła mnie ochota na słuchanie tej piosenki


Tekst jest świetny. Jedna z niewielu piosenek która jest fajna i nie jest o miłości, zdradach i takich tam.
Na dzisiaj to koniec, bo powoli umieram ze zmęczenia i bólu wszystkiego po tym jakże długim i męczącym dniu, ale już niedługo napiszę znowu. Do zobaczenia! :)

wtorek, 14 stycznia 2014

Winter, where are you?


/shirt - 9 to 5, trousers- Terranova, belt - from Grandma, watch from Mother, shoes- Converse/

Witajcie Kochani!
Jak się czujecie w tę "późną jesień"? Dla mnie to jakaś porażka. Sam fakt, że jest zimno jest ok. Gorzej z tym, że liczyłam na porządny styczeń, jak zawsze. Dużo śniegu, ogromne zaspy, jeszcze większe bałwany, grube rękawiczki, żeby można było dotknąć czegokolwiek. Nawet byłam gotowa na multum 'sesji' zdjęciowych z płatkami śniegu rodem z Vouge. A tu co? Słyszę jak krople deszczu uderzają w okno (mój pokój znajduje się na poddaszu). Nie żebym miała coś przeciwko. Lubię deszcz. Nawet bardzo. Ale jednak jesień to pora, za którą nie przepadam.


 



Znaczy nie jest tak że jej nie lubię - po prostu lubię ją najmniej jeśli tak można powiedzieć. Dlaczego? Przez to, że wszystko jest szare. A ja tak uwielbiam kolory! Szary też, ale ile można. Obawiam się tylko, że w kwietniu spadnie śnieg. To by była katastrofa! O! Będzie można spędzić wakacje na nartach! No! Chociaż jeden plus tej dzikiej pogody! Szalona taka w tym roku. Ale damy radę! Zawsze dajemy! ;)
Jak to wygląda u Was? Którą porę roku lubicie najbardziej?

Już wkrótce post z łowów z second handzie i poradnik jak dobrze zaplanować podróż.
Nie przegapcie wpisów i zaobserwujcie bloga.
Obserwujcie również instagrama. 

Widzimy się niedługo, do zobaczenia ;*

czwartek, 12 grudnia 2013

High shoes


Mija kolejny tydzień, dzięki któremu jesteśmy coraz bliżej świąt (<3). Uwielbiam święta spędzane szczególnie z rodziną. Co do sylwestra... no tak... sylwester. Nie ukrywam, że mam już plan z przyjaciółmi, ale chyba jeszcze Wam go nie zdradzę :P. Może w następnym poście.
Tydzień mija bardzo szybko. To dziwne, bo ciągle coś robię. Tydzień jest cały "zapchany". Wracam ze szkoły o 18 i wychodzę gdzieś. Dzisiaj robiłam ze znajomymi kartki świąteczne, które wyślemy do przyjaciół z Polski i z zagranicy. Jutro natomiast idę do opery na Opera Rara. Dobrze jest poczuć się kulturalnym i raz na jakiś czas zorganizować sobie takie wyjście.  







Oprócz tego co robię po szkole, zdarza mi się wstać wcześniej i zrobić coś przed. Rzadko bo rzadko ale jednak. Jestem strasznym śpiochem i nienawidzę wstawać rano - rano mam tu na myśli 10 w moim przypadku ( ach ta kochana druga zmiana). No ale uczyć się trzeba więc i wstawać trzeba. Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki ze względu na masę sprawdzianów bo przecież trzeba wystawić oceny. Nie wierzę, że ten semestr tak szybko minął. Dopiero co był wrzesień = ciepło = chodzenie w krótkich spodenkach :c.
Ale zima ma swoje plusy, bo  można chodź w pięknych butach :D. A propos butów. Kupiłam te ze stylizacji jakiś czas temu, ale jeszcze nigdy w nich nie wyszłam. Gdybym była 10 cm niższa (czego z drugiej strony nie chciałabym bo lubię być wysoka) bez oporów bym w nich chodziła. Jednak mam 170 cm więc dodatkowe 10 cm robi dużą różnicę. Chodzicie w szpilkach? Co uważacie o nich u wysokich kobiet? 
Trzymajcie się i do zobaczenia :)