/coat - Pull&Bear, dress - Bershka/
Wszystko co dobre kiedyś musi się skończyć. Okres leżenia przed telewizorem cały dzień i wstawania o 12 niestety zakończył się wraz z wyjściem do szkoły 7 stycznia o 7.00 rano. Przez te 17 dni wolnego wbrew pozorom dużo się działo. Nowy rok rozpoczęłam jak już pisałam we wcześniejszym poście w górach, w miejscu które ma dla mnie szczególne znaczenie i z ludźmi którzy są mi bardzo bliscy. Spędziłam tam 4 dni. Na zdjęcia przeznaczyłam osoby post, który będzie można zobaczyć już niedługo.
Sukienka, którą mam na sobie nie jest moja własnością. Pożyczyłam ją od mojej przyjaciółki Agaty bo bardzo spodobał mi się zip z przodu i delikatny, kobiecy krój. Dzięki Agatka :*

