poniedziałek, 6 lipca 2015

Green bike

/top - H&M, sports bra - New Balance, shorts - sh, shoes - Nike/

Obecna pogoda zmusza nas stety niestety do wybierania specyficznej części garderoby. Topy i krótkie szorty albo zwiewne sukienki najczęściej można teraz spotkać na ulicach. Dzisiaj wybrałam bardziej sportowy strój. Buty Nike połączyłam z czarną koszulką i jeansowymi spodenkami. Nie jest to może zbyt elegancki strój, ale bardzo wygodny i praktyczny.

niedziela, 28 czerwca 2015

It's raining

/blouse - H&M, shoes - Rieker/
To już drugi post, który powstał w wyniku mojej współpracy z Kingą. Poznałyśmy się kilka miesięcy temu i kiedy zorientowałyśmy się, że obie lubimy stać po przeciwnych stronach aparatu, stwierdziłyśmy, że musimy coś razem stworzyć. W planach mamy jeszcze trochę i mam nadzieję, że niedługo będziecie mogli zobaczyć tutaj wyniki naszej pracy. Kinga również prowadzili bloga (link podaję niżej :)) na którym możecie oglądać już nasze wspólne zdjęcia.

wtorek, 16 czerwca 2015

Black & white

/skirt- H&M, top - gift (H&M), shoes - Wojas/

Ostatni tydzień dał mi do zrozumienia, że nie nadaję się jednak do ciepłych krajów na dłuższą metę. Nie jestem w stanie wytrzymać 35 stopni w słońcu, więc co tu w ogóle myśleć o 45 stopniach w cieniu. Szkoda, bo takim moim małym, skrytym marzeniem (tym z grupy raczej nierealnych albo pozostających na zawsze marzeniami) było zamieszkać kiedyś w miejscu wiecznie ciepłym i słonecznym. Obecnie cieszy mnie każde pomieszczenie w którym jest klimatyzacja i obawiam się, że to się szybko nie zmieni. 

niedziela, 31 maja 2015

Last 30 days

Ostatni miesiąc był dla mnie pełen atrakcji. Pod koniec kwietnia zwiedzałam Budapeszt. Nie spodziewałam się tylu pięknych miejsc na Węgrzech! Byłam przygotowana na zupełnie coś innego. Masa ślicznych uliczek rodem z krakowskiego rynku, kawiarnie z kocami na krzesłach żeby opatulić się jak zawieje mocniej wiatr, lampiony na drzewach i wiele innych. Ale miejscem które mnie na prawdę zauroczyło (i sprawiło, że jedyne o czym teraz marzę to zamieszkać tam) jest Szentendre - nieduże miasteczko położone niedaleko Budapesztu. Jest to miejsce specjalnie  przeznaczone dla turystów - gdzie się nie obejrzy tam malutkie kamienice, wąskie uliczki, sklepy i kawiarnie. W lodziarni "Levendula" którą zobaczycie niżej na zdjęciach spędziłam chyba najwięcej czasu jedząc lody o smaku cynamonu, lawendy i fiołków...