niedziela, 7 grudnia 2014

Black & white

Do świąt coraz bliżej. Nie wiem jak u Was, ale u mnie zaczyna się już powoli myślenie o prezentach (które przydałoby się zacząć tworzyć) i snucie planów dotyczących sylwestra. Ostatnio zdałam sobie sprawę, że w zasadzie bardzo lubię ten czas, kiedy święta się jeszcze nie zaczęły ale na krakowskim rynku rozłożył się już świąteczny kiermasz i powstała szopka przy której górale śpiewają kolędy. Całe miasto pięknie mieni się światłem z lampek choinkowych, a na rondach stoją ogromne równie mocno świecące anioły.  

/fot. Klaudia Biśta/
Dzisiejszy dzień nie należał do najluźniejszych i zarazem tych, kiedy można bez żadnych wyrzutów siedzieć cały dzień w łóżku i nic produktywnego nie robić. Brakuje mi trochę takich dni, dlatego ze zniecierpliwieniem czekam na 20 grudnia kiedy to zacznie się wolne na 17 dni. W między czasie jestem pewna, że wiele będzie się działo, więc cały czas nic nie robić nie będzie się dało. Ale chociaż chwila - by przeczytać książkę do której zabieram się drugi miesiąc - na pewno się znajdzie. Niestety przed nami do tego cudownego czasu TYLKO 2 tygodnie i czy się chce czy nie trzeba je jakoś przeżyć. Zostawiam Was w ten jeszcze jesienny wieczór z piosenką, która idealnie dzisiaj pasuje do mojego nastroju. Odkopałam ją chwilę temu i rozkoszuję się gorącą czekoladą w jej towarzystwie. 


Do zobaczenia niedługo :)


11 komentarzy:

  1. zakochałam się w Twoim blogu :) niesamowite zdjęcia i cudowny opis "about me", od razu widać jaką pozytywną osobą jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja odliczam do egzaminów haha :(

    OdpowiedzUsuń
  3. masz naprawdę świetne zdjęcia :) no tak święta, święta, u mnie jeszcze przydałby się śnieg bo brakuje bez niego tej fajnej atmosfery :/

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne zdjęcia. Cudownie wyglądasz. ja też bardzo lubię przedświąteczny okres :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post :)
    zapraszam do mnie http://between-abstraction-and-reality.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Cenię wszystkie komentarze, szczególnie te nie kończące się stwierdzeniem "fajny post", lecz wnoszące coś do mojej głowy.