Udany dzień, choć jeszcze nie jego koniec. Najpierw przejażdżka rowerowa po mieści, gibbon w parku, a za chwilę rynek z przyjaciółką. Na slacku jeszcze nie umiem chodzić, ale może w końcu po wakacjach będę umiała zrobić chociaż jeden krok bez pomocy :P Na rynku była parada pojazdów zabytkowych - oczywiście musiałam tam pójść i je uwiecznić. Kilka zdjęć dla Was:








