Z lekkim opóźnieniem, ale jest. Kilka zdjęć z Tatr i Gorców, gdzie spędzałam sylwestra z przyjaciółmi. Przyznam szczerze, że był to mój pierwszy wyjazd w Tatry, ale bardzo mi się podobało (mimo wcześniejszego narzekania) więc na pewno nie ostatni. Na szczycie było -20 stopni, ale nie było to aż tak odczuwalne kiedy szliśmy, dzięki słońcu które akurat wtedy tak pięknie nas ogrzewało. W górach spędziłam 4 dni w tym sylwestrową noc. Do opowiadania byłoby dużo, ale wolę pokazać po prostu co nieco.